
Aromatyczny, sycący i rozgrzewający bogracz czyli gulasz węgierski w kociołku to świetne danie, które najlepiej smakuje przygotowane na świeżym powietrzu. Gotowanie w kociołku nad żywym ogniem nadaje tej potrawie niesamowitego, głębokiego charakteru i wyjątkowego dymnego aromatu. Choć lista składników jest dość długa i wymaga trochę krojenia, samo przygotowanie jest niezwykle proste i intuicyjne. To jeden z najlepszych kociołków, jakie kiedykolwiek robiłem – wyszedł fenomenalnie, obłędnie pachniał, a mięso zyskało genialną strukturę. Dzięki długiemu gotowaniu wołowina staje się niesamowicie miękka i wręcz rozpada się w ustach.
Ta potrawa smakuje rewelacyjnie i co ciekawe, ten gulasz bardzo dobrze smakuje również następnego dnia po podgrzaniu, kiedy wszystkie smaki jeszcze mocniej się przegryzą. Słodki i głęboki smak, który nadaje potrawie duża ilość papryki oraz pomidorów, sprawił, że nawet moje małe dzieci zjadły całą porcję i bardzo im smakowało. To idealne, bezproblemowe proste żarcie na weekendowe spotkanie z rodziną i przyjaciółmi przy ognisku.
Jak zrobić bogracz czyli gulasz węgierski w kociołku?
Aby przygotować to danie, należy najpierw rozgrzać kociołek nad ogniskiem i wytopić w nim smalec, a następnie podsmażyć pokrojony boczek, cebulę oraz czosnek. Do kociołka trafia przyprawiona wcześniej solą, pieprzem, paprykami i chili wołowina, którą krótko obsmażamy, po czym zalewamy całość wodą z kostkami wołowymi i przyprawami. Mięso dusimy przez 1 godzinę i 20 minut. Po tym czasie dodajemy pokrojoną paprykę oraz marchewkę, a po kolejnych 20 minutach wrzucamy ziemniaki. Na ostatnie 5 minut gotowania dodajemy sparzone i obrane pomidory, które idealnie zagęszczą nasz gulasz.

Bogracz czyli gulasz węgierski w kociołku
Składniki
- 1 kg wołowiny na gulasz pokrojonej w kostkę
- 250 g boczku wędzonego drobno pokrojonego
- 1/5 kostki smalcu
- 3 papryki np. czerwone i żółte, pokrojone w kawałki
- 5 dużych pomidorów sparzonych, obranych ze skóry, z usuniętymi gniazdami nasiennymi
- 0.5 kg ziemniaków obranych i pokrojonych w kostkę
- 3 marchewki pokrojone w plasterki
- 2 cebule drobno posiekane
- 3 ząbki czosnku posiekane lub przeciśnięte przez praskę
- 2 litry wody
- 2 kostki rosołowe wołowe
- 4 listki laurowe
- 5 kulek ziela angielskiego
- Przyprawy do wołowiny:
- 2 łyżeczki papryki wędzonej
- 2 łyżeczki papryki słodkiej
- 1 łyżeczka papryki chili w grysie
- Sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku
Instrukcje
- Przyprawienie mięsa: Pokrojoną w gulaszową kostkę wołowinę dokładnie mieszamy w misce z wędzoną i słodką papryką, chili w grysie oraz solą i pieprzem. Odstawiamy na czas przygotowania reszty składników.
- Baza w kociołku: Solidnie rozgrzewamy kociołek nad ogniskiem. Wrzucamy smalec i czekamy, aż się wytopi. Następnie dodajemy drobno pokrojony wędzony boczek i podsmażamy ihn krótko. Dorzucamy posiekaną cebulę oraz czosnek i smażymy, aż cebula ładnie się zeszkli.
- Obsmażanie wołowiny: Do kociołka dokładamy przyprawioną wcześniej wołowinę. Całość krótko podsmażamy, mieszając od czasu do czasu, aby mięso zamknęło w sobie soki z każdej strony.
- Długie duszenie: Do kociołka wlewamy 2 litry wody, wrzucamy dwie kostki rosołowe wołowe, listki laurowe oraz kulki ziela angielskiego. Przymykamy pokrywę i dusimy całość na małym, spokojnym ogniu przez około 1 godzinę i 20 minut, aż wołowina zacznie robić się miękka.
- Dodawanie warzyw: Po tym czasie do kociołka wrzucamy pokrojoną paprykę oraz marchewkę. Gotujemy całość przez kolejne 20 minut. Następnie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy przez 15 minut.
- Wykończenie pomidorami: Na sam koniec dorzucamy pokrojone, sparzone pomidory bez skóry i gniazd nasiennych. Wystarczy, że całość pogotuje się jeszcze przez 5 minut, w trakcie których pomidory lekko się rozpadną i stworzą pyszny, gęsty sos. Danie jest gotowe do nakładania.
Wskazówka kucharza: Jak kontrolować temperaturę w kociołku?
Gotowanie na ognisku wymaga nieco innej techniki niż na domowej kuchence. Najważniejsze to utrzymać stały, mały ogień pod kociołkiem podczas długiego duszenia wołowiny – mięso powinno delikatnie „mrugać”, a nie gwałtownie bulgotać. Jeśli widzisz, że płyn gotuje się zbyt mocno, odsuń część żaru na boki lub unieś kociołek nieco wyżej nad palenisko za pomocą statywu. Dzięki temu warzywa dodawane w późniejszych etapach nie rozpadną się na papkę, a smaki połączą się idealnie.
Ciekawostka: Bogracz, czyli naczynie i tradycja pasterzy
Słowo bogrács w języku węgierskim pierwotnie oznaczało po prostu… tradycyjny, metalowy kociołek pasterski z pałąkiem, w którym gotowano posiłki nad otwartym ogniem. Dopiero z czasem nazwą tą zaczęto określać samą gęstą zupę gulaszową, którą przygotowywano w nim na bazie wołowiny i wszechobecnej na Węgrzech papryki. Pasterze na tamtejszych równinach (pusztach) potrzebowali dań jednogarnkowych, które były pożywne, rozgrzewające i mogły stać w cieple przez wiele godzin.
Polecam także inne przepisy z proste-zarcie.pl:
- Mizeria – moja ulubiona wersja z cukrem pudrem i octem – genialna, odświeżająca sałatka, która doskonale zbalansuje cięższe, mięsne smaki z ogniska.
- Pieczony pstrąg z papryką i cebulą – prosty przepis na soczystą rybę w folii z piekarnika, idealny pomysł na kolejny obiad.
- Najlepsze domowe tzatziki z miętą i koperkiem – kremowy i mocno czosnkowy dip, który rewelacyjnie pasuje do wszelkich dań z grilla i pieczonych warzyw.
Polub, oceń i udostępnij!
Taki tradycyjny gulasz z kociołka to absolutny hit każdego plenerowego spotkania. Długie duszenie na wolnym ogniu wyciąga z mięsa i warzyw to, co najlepsze, a zapach rozchodzący się wokół ogniska natychmiast przyciąga wszystkich do stołu. Koniecznie wypróbujcie ten przepis podczas najbliższego weekendu i dajcie znać w komentarzach, jak Wam smakował!
Jeśli przepis Wam się spodobał, podajcie go dalej i podzielcie się nim ze znajomymi.
Zachęcam do polubienia bloga na Facebooku udostępniania i taki tam rzeczy, by nie przegapić kolejnych pomysłów na proste żarcie!

0 komentarzy